Jest rozwiązanie, które będzie kosztować nie więcej niż 30-40zł, ale wymaga pewnych wyrzeczeń, a przede wszystkim jednego ochotnika.
Spośród dwóch facetów którzy z Wami jadą trzeba wylosować (może też się zgłosić ochotnik) któremu da się od wypicia 0,7l i pójdzie spać w bagażniku.
Akurat jak się dojedzie na miejsce to będzie trzeźwiał. Jak będzie miał skurcze to tez mały problem bo na weselu potańcuje i będzie po problemie.
A z powrotem to do bagażnika zapakuje się najbardziej najebaną osobę, dołoży wódkę weselną, półmisek wędlin i jakoś w okolice Wawy dojedzie.
Komentarz